serwis zegarka mechanicznego Certina Argonaut 280

W poniższym artykule chciałbym przedstawić w paru prostych krokach (nie rozpisując się zbyt obszernie jeśli chodzi o zagadnienia oliwienia, regulacji czy sprawdzania luzów lożysk itd..) jak wygląda serwis zegarka mechanicznego. 

I tak, dzisiejszy pacjent 😉 to Certina Argonaut 280, która jest klasycznym przedstawicielem okresu lat 70 tych. Modele te najczęściej cechowała ciekawa kolorystyka tarcz, wskazówek oraz masywniejsza konstrukcja kopert, w przypadku Argonauta zachowująca właściwe proporcje i nadająca mu trochę sportowego rysu. 

Ok, przejmy więc do tematu czyli do przedstawienia procesu serwisu zegarka step by step 😊. 

 Rozkładanie mechanizmu. 

Wyjęcie mechanizmu z koperty zegarka (odkręcenie dwóch blaszek mocujących mechanizm oraz zwolnienie wałka naciągu poprzez lekkie wciśniecie trzpienia tiretu). 

Gdy mechanizm został wyjęty z koperty wkładamy do niego z powrotem wałek naciągu i ustawiamy wskazówki zegarka w jednej linii, aby w sprawny sposób można było je zdemontować. Musimy pamiętać o zabezpieczeniu tarczy aby podczas ściągania wskazówek jej nie zarysować. Do sprawnego wykonania tej czynności powinniśmy zawsze używać dedykowanych narzędzi, ułatwi nam to uniknąć niepotrzebnych komplikacji. 

Teraz możemy ściągnąć tarcze zegarka luzując najczęściej dwa małe wkręty umiejscowione z czoła krawędzi mechanizmu. 

 Po zdjęciu tarczy oraz wskazówek obracamy mechanizm aby w sprawny sposób móc zwolnić sprężynę naciągową a następnie zdemontować półmostek balansowy wraz z kołem oraz kotwicę wychwytu. 

Teraz obracamy nasz mechanizm i zdejmujemy pierścień kalendarza (uważajmy na strzelające sprężynki oraz dźwigienki 😉), koło godzinowe, ćwiertnik, koło zmianowe, koło kalendarza itd… 

Następnie odkręcamy koło zapadkowe i naciągowe. Odkręcamy mostek, który przykrywa bęben wraz ze sprężyną naciągową. Kolejnie odkręcamy mostek kół zębatych czyli: koła minutowego, pośredniego, sekundowego, wychwytowego. 

Na końcu demontuje: sprężynę nastawnika, wodzik ze sprężyną, tiret, zębnik naciągowy, sprzęgnik oraz wałek z koronką. 

Doszliśmy do momentu, w którym możemy przystąpić do mycia mechanizmu 😊 Aby wykonać tę czynności w jak najlepszy sposób rekomendowałbym użycie mechanicznej myjki, w moim przypadku jest to myjka firmy Elma. 

Po dokładnym umyciu mechanizmu możemy przystąpić do składania mechanizmu! 

Składanie mechanizmu. 

 Zaczynamy od przekładni chodu. Po dokładnym ustawieniu kół zębatych w łożyskach w bardzo delikatny sposób nakładamy na nie mostek. Upewniając się, że wszystkie koła zębate są dobrze osadzone w łożyskach (górnych i dolnych) i zazębiają się ze sobą. Teraz gdy mamy pewność, iż wszystko jest dobrze spasowane możemy pomału z wyczuciem dokręcać mostek przekładni. Po tej czynności najczęściej mocuje kotwice wychwytu wraz mostkiem. 

Następnie umieszczamy na swoim miejscu bęben sprężyny naciągowej, dokręcamy jego mostek i mocujemy do niego koło zapadkowe i naciągowe. 

Po wszystkim obracam mechanizm , aby w sprawny sposób zamontować a następnie sprawdzić układ naciągowo nastawczy. 

Kolejnie zakładam pierścień kalendarza wraz z jego dźwignią i sprężynką. Następnie dokręcam wszystko płytą dociskową.

Obracam po raz kolejny mechanizm, abym mógł zamontować półmostek balansowy wraz kołem. 

 Po wykonaniu tej czynności sprawdzam po przez lekkie nakręcenie sprężyny naciągowej czy mechanizm podejmuje pracę. 

Jeżeli mechanizm bez problemu podjął pracę, możemy przystąpić do montażu tarczy oraz wskazówek. 

Gdy mamy już założoną tarczę oraz wskazówki możemy umiejscowić mechanizm w kopercie. Na koniec pozostaje nam regulacja chodu, którą możemy sprawnie przeprowadzić za pomocą dedykowanego do tego urządzenia – timegrapher. 

Ps. 

Celowo ominąłem pewne zagadnienia tkj. : 

-oliwienie łożysk (w tym łożysk nakrywkowych), 

– wymianę sprężyny naciągowej jak i innych części (w tym przypadku zmuszony byłem wymienić koło balansu bowiem stare miało ułamany czop), 

-sprawdzanie luzów łożysk oraz generalną inspekcje całego mechanizmu, 

-usunięcie rdzy z niektórych elementów mechanizmu,

aby móc opisać je szerzej w jednym z kolejnych wpisów na moim blogu, do którego już teraz serdecznie zapraszam 😉