
Z pamiętnika młodego zegarmistrza 😉
Dość częstym problemem, z którym boryka się wielu zegarmistrzów w Polsce, ale nie tylko, jest brak części zapasowych zwłaszcza do starych zegarków mechanicznych. Mechanizmy oraz podzespoły czasomierzy, które zaliczane są do klasy vintage dawno przestały być produkowane. Często jedynym wyjściem z sytuacji pozostaje poszukiwanie danej części na różnego rodzaju aukcjach internetowych, jak i również możliwość zakupu całego mechanizmu, który w przyszłości może posłużyć za tzw. dawcę 😉. Jakkolwiek obserwując rynek coraz częściej uzmysławiam sobie, że ceny tych części sięgają niebotycznych kwot 🙁
Jedną z podstawowych niepisanych zasad zegarmistrzowskich, których nie znajdziemy raczej w żadnych z książek, poradników itd. jest zasada nie pozbywania się starych podzespołów mechanizmów. Z własnego doświadczenia wiem, że bardzo często (może to być okres paru dni a czasem nawet kilku lat) będziemy musieli sięgnąć do naszych „stanów magazynowych” aby uratować od wiecznego zapomnienia kolejny wspaniały czasomierz.😊
Poniższa krótka fotoleracja jest dobrym przykładem na to, że warto mieć w swoich zasobach zapasowe części, bowiem dzięki temu zaoszczędzimy czas pracy i w łatwy sposób dokonamy naprawy.
W moim przypadku tym razem winowajcą okazał się złamany czop kotwicy wychwytu. Po wykryciu usterki udało się w dość szybki i sprawny sposób zastąpić zepsutą część, dzięki czemu znów zwyciężyło dobro 😉
W najbliższej przyszłości postaram się opisać sytuację, w której zastąpienie jednego z podzespołów mechanizmu jest niemożliwe i trzeba wtedy takową część dorobić. Zadanie to nie należy do najłatwiejszych, ale… stay tune !



Autor tekstu: Sebastian Malewski